Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2018

Dzień 2

Podstawą mojej diety jest całkowita eliminacja białego pieczywa, makaronów oraz ryżu. Wyjątek stanowi ryż basmati.  W nawyk weszło mi od dłuższego czasu picie letniej wody z cytryną na czczo.  Czasami dodaję imbir. To pierwsze 200 ml z 1,5 litra minimalnej dawki dziennej. Unikam smażonego, ewentualnie podsmażam na małej ilości tłuszczu, a później duszę. Menu Dzień rozpoczęłam od kanapek razowych z pieczonym schabem, ogórkiem zielonym i kolendrą + herbata ziołowa. II śniadanie to owsiany koktajl z malinami mrożonymi, bazę stanowi maślanka i dodatkowo migdały. Obiad, jaglane kopytka. Jestem ich bardzo ciekawa. Przekąska wieczorna to ziarna słonecznika i garść śliwek suszonych. Kolacja, sałatka z jajek i szynki szwarclandzkiej. 

Noooo to hop!

Dzień 1 Nastawiona bojowo, po śniadaniu... które o dziwo okazało się całkiem dobre ;) Owsianka na mleku z pomarańczą i tartą czekoladą gorzką 70%. W wersji pierwotnej zamiast mleka krowiego powinno być na przykład migdałowe. Jednak po przeliczeniu ile tygodniowo potrzebuję tego mleka, a często śniadania jedzą ze mną moje córki to po prostu nie stać mnie na mleko, które kosztuje 12 za litr.  Wychodzę z założenia, że jeżeli po miesiącu diety zobaczę, że na same posiłki dla mnie stracę większość część budżetu przeznaczonego na jedzenie, to pewnie szybciej zaniecham. Chciałabym udowodnić przede wszystkim sobie, że zdrowa dieta pozbawi mnie nadprogramowych kilogramów, ale równocześnie nie zrujnuje finansów.  Planowanie, oszczędzanie w końcu ;) Pudding z kakao i awokado Drugie śniadanie w mojej diecie stanowią koktajle. Było to dla mnie mega zaskoczenie, bowiem jak posiłek płynny ok. 200 ml może mnie nasycić na 3 godziny? Aaaa no może. Mało tego, mam więcej energii...

Planowanie, oszczędzanie...

Planować potrafi każdy, oszczędzać większość z nas. Tylko każdemu planowanie i oszczędzanie kojarzy się z finansami.  Mi również.  Tematyka bloga jednak będzie opierać się o moje planowanie jadłospisu, a oszczędzanie zdrowia.  Od zawsze zmagam się z nadwagą, jednak teraz "dążę" do otyłości. Powiedziałam sobie STOP , robiąc badania pół roku temu moje parametry nie są złe, nie mogę tego zepsuć.  Zgodnie z zasadą Nowy Rok Nowa Ja , od stycznia rozpoczęłam dietę.  Dużo warzyw, owoców, koktajlów, jedzenie co 2-3 h, 2 litry wody, no i redukcja słodyczy. Nigdy nie byłam łasuchem cukrowym, co zmieniło się po drugiej ciąży. Tak, mam dwie super córki, i nie mogę pozwolić na to, aby przez własną głupotę zepsuć sobie zdrowie i nie móc im pomagać w przyszłości, w ich dorosłym życiu.  Co tydzień będę pisać o tym co jadłam, co sprawiło mi największą trudność, ile miałam grzeszków i jak spadają lub nie (chociaż tego nie przewiduję) moje centymetry i waga. D...